|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Żelcia
space dementia.

Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 1365
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Podarta plastikowa paczka Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 22:52, 13 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Baseballs, ci od przeróbki Parasolki Rihanny? Ciekawie, ciekawie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
__Dorothy__
space dementia.

Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 0:16, 14 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Tak, dokładnie. W zasadzie cała ich płyta (poprzednia jak i obecna) to same przeróbki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
weraw.
megalomania.

Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 258
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 19:09, 15 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Radiohead - In Rainbows i Arctic Monkeys - Humbug
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mona_
yes please.

Dołączył: 26 Lut 2011
Posty: 396
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lubań Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 21:48, 16 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Iron Maiden - From Fear to Eternity. The best of 1990-2010. Skład znanych piosenek Maidenów tworzy ładną całość kolekcjonerską. Znaleźć można tam takie utwory jak Dance of Death czy El Dorado. Dla mnie świetna
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Żelcia
space dementia.

Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 1365
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Podarta plastikowa paczka Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 14:26, 17 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Iron Maiden, z grubej rury.
Pineapple Thief - Someone Here Is Missing, 9 piosenek, 45 minut. Okładkę zrobił dla nich gościu, który kiedyś współpracował z Muse i Pink Floyd, co już jest samo w sobie interesujące. Muzyka baaardzo przystępna, wręcz indie-rockowa (oh Boże....), z fajną elektroniką, inspirowaną nieco Radiohead, ale bez jakichś ambitnych szaleństw, prostą i miłą dla ucha. Dobre do puszczania w radiu i słuchania w dzień. Końcówka ostatniego utworu "So We Row" brzmi nieco jeżozwierzowo.
Rush - Moving Pictures - jeszcze krócej! 7 piosenek, 40 minut. Do ściągnięcia tej płytki zachęcił mnie Teraz Rock, przypomniałam sobie także starszy wywiad z Muse, gdzie Matt mówił, że w Rosji porównano ich do Rush. Nie znał tego zespołu, ale pomyślał, że to raczej musiał być komplement Cóż, ze starociami jest tak, że nie zachwycą tak współczesnego dzieciaka jak kogoś, kto urodził się te kilkadziesiąt lat wcześniej, cóż poradzić? Płytka płynie sobie bardzo ładnie i nie jest nader skomplikowana. Są to głownie proste utwory okraszone efektami, syntetyzatory i takie tam. Świetne jest "YYZ", legendarne dla perkusistów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anek-
knight of cydonia.

Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk - okolice Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 15:54, 17 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
soundtracki Danny'ego Elfmana do filmów Edward Nożycoręki i Charlie i fabryka czekolady.
co tu dużo mówić, majstersztyk po prostu. nie wyobrażam sobie innej muzyki w tych obrazach, Elfman potrafi idealnie oddać klimat filmów Tima Burtona. cudowne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Żelcia
space dementia.

Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 1365
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Podarta plastikowa paczka Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 21:42, 19 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Primal Scream - Beautiful Future - zaskakująco świeża płyta, lekka i młodzieńcza. Oh, come on! Gillespie miał z 45 lat kiedy to nagrał! Arctic Monkeys mogliby go pocałować w d**ę Primal Scream to dla mnie głównie legendarna Screamadelica i XTRMNTR, jedna z najlepszych płyt ubiegłej dekady. Gdy w końcu udało mi się ściągnąć dobrego torrenta (na innych były jedynie 1 minutowe loopy, totalna ściema) byłam mile zaskoczona. Żadnej narkotycznej jazdy, głównie 3-minutowe piosenki. Zaczęło się po prostu milutko, ładny prosty gitarowy riff, urocze klawisze w tle. Zakończyło się równie miło, krótkim, pogodnym instrumentalnym utworkiem. Pomiędzy znalazło się, kilka pereł czyli "Can't go Back", "Uptown", "Suicide Love", "Summer Love" i "I Love to Hurt (You Love to be Hurt)" - oficjalnie kocham te piosenki. Nietrafiony był cover Fleetwood Mac "Over&Over", nuda. Aczkolwiek nadal jest nieco dołożenia do pieca, nieco psychodelii, elektroniki i mhroku, więc jest dobrze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
__Dorothy__
space dementia.

Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 21:48, 18 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
Ostatnio kupiłam sobie oryginał Showbiz, On The Sunday Of Life i Blackfield II .
A z "innych źródeł" Fair Warning Van Halen.
Showbiz każdy tu zna więc nie będę się nad nim rozwodzić .
On The Sunday Of Life czyli pierwsza oficjalna płyta Porcupine Tree. Trochę dziwna, trochę kosmiczna, czasem straszna (kto słyszał Queen Quotes Crowley albo Space Transmission ten wie ), ale pełna świetnych pomysłów. Szkoda, że to tylko reedycja, a nie remaster w 5.1, bo wydaje mi się, że brzmiałaby niesamowicie.
Blackfield II czyli pop w wykonaniu Wilsona i Geffena, odsłona druga. Co prawda darzę ją mniejszym uwielbieniem niż "I", ale zawiera całkiem przyjemny zbiór piosenek i killera jakim jest End of the World. To wystarczy .
Jeśli chodzi o Fair Warning Van Halen to muszę stwierdzić, że jest trochę wtórna w stosunku do trzech poprzednich. Można w niej znaleźć 9 dość krótkich piosenek opierających się na gitarowych riffach i wokalu Davida Lee Rotha. Mocnymi stronami są moim zdaniem Mean Street, Push Comes to Shove i So This Is Love?. Jak ktoś lubi muzykę w stylu Van Halen to ta płyta jest nawet niezła .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Żelcia
space dementia.

Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 1365
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Podarta plastikowa paczka Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 11:42, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
__Dorothy__ napisał: | Blackfield II [...] zawiera całkiem przyjemny zbiór piosenek i killera jakim jest End of the World. To wystarczy . |
Dorzucę swoje trzy grosze
Do killerów zaliczyłabym jeszcze końcówkę "Some Day", która zawsze przyprawia mnie o miły dreszczyk.
O ile Jedynka rzeczywiście jest lepsza, o tyle do Dwójki jakoś częściej powracam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
__Dorothy__
space dementia.

Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 21:46, 27 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
Moje najnowsze dwa nabytki to Lunatic Soul (I i II). Jest to solowy projekt Mariusza Dudy (z Riverside). Więc jako że można stwierdzić, że doceniam dorobek Riverside - postanowiłam sprawdzić co tam sobie pan Duda poczyna w swoim własnym pomyśle. Co prawda dość długo się do tego zbierałam, ale cóż.
Pierwsza płyta zawiera 10 bardzo klimatycznych utworów, z lekką nutką psychodelii. Czasem pobrzmiewa trochę ambientu, co tworzy razem naprawdę dobrą atmosferę. Plus wokal, który moim zdaniem jest świetny .
Poza tym jest jakoś tak bardziej progresywnie niż w Riverside.
Co do płyty nr 2, właśnie jej słucham i muszę przyznać, że podoba mi się nawet bardziej niż pierwsza. Na przykład zawiera świetny 11-minutowy utwór Transition.
Ogólnie co do całego projektu to bardzo miło mnie zaskoczył. Jakby ktoś był zainteresowany to gorąco polecam .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anek-
knight of cydonia.

Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk - okolice Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:54, 28 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
dyskografia White Lies - To Lose My Life i Ritual.
pierwszą płytę łatwiej jest "przerobić", piosenki na niej są bardziej chwytliwe. ale druga ma coś w sobie. Harry ma naprawdę niesamowity głos, taki niski. całkiem ciekawy zespół.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
__Dorothy__
space dementia.

Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 23:01, 08 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Metallica - Czarny album. Ze względu na to, że zawiera trzy utwory, które chyba każdy zna: Enter Sandman, Nothing Else Matters i The Unforgiven. Chciałam sprawdzić czy reszta trzyma poziom .
Chyba nie ma się co rozpisywać, ze względu na to, że Metallica jest znana i kto chciał się zapoznać z tym zespołem to już to zrobił. Mogę jedynie stwierdzić, że jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił to ta płyta jest dobra na początek znajomości .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anek-
knight of cydonia.

Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk - okolice Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 17:10, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Stg. Pepper's Lonely Hearts Club Band i Rubber Soul Bitelsów. co tu dużo gadać, klasyka. proste melodie, proste słowa, ale właśnie takie są najpiękniejsze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
__Dorothy__
space dementia.

Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 17:28, 09 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
Ja bym nie powiedziała, że Sierżant Pieprz ma proste melodie i proste słowa. Wręcz uważam, że jest jednym z bardziej skomplikowanych i rozbudowanych
albumów. A nawet koncept-albumów.
Spójny muzycznie, ma wstęp, rozwinięcie i finał, a tekstowo też porusza dość ciężkie tematy - ucieczkę z domu, narkotyki, miłość...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
anek-
knight of cydonia.

Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk - okolice Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 12:33, 10 Wrz 2011 Temat postu: |
|
|
__Dorothy__ napisał: | Ja bym nie powiedziała, że Sierżant Pieprz ma proste melodie i proste słowa. Wręcz uważam, że jest jednym z bardziej skomplikowanych i rozbudowanych
albumów. A nawet koncept-albumów.
Spójny muzycznie, ma wstęp, rozwinięcie i finał, a tekstowo też porusza dość ciężkie tematy - ucieczkę z domu, narkotyki, miłość... |
spójny muzycznie - właśnie to mi się najbardziej podoba. rzadko mam okazję słuchać albumów, które mają taki specyficzny wstęp (jakby zaproszenie) i zakończenie.
ja tych tematów nie odebrałam ciężko -może przez te ich jakby lekko uspokajające melodie. chodzi mi o to, że ich teksty może na tamte czasy były przełomem, a teraz są takie... uniwersalne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|